Napisali o nas

29 maja 2020
Wirtualne Media
Marka odzieżowa Jessiki Mercedes pod lupą UOKiK. Czy blogerka poradzi sobie z kryzysem wizerunkowym?

Po tym jak okazało się, że sprzedawane przez blogerkę modową Jessikę Mercedes koszulki marki Veclaim nie są wbrew zapewnieniom produkowane w Polsce, sprawie postanowił się przyjrzeć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sprawdzi m.in., czy nie doszło do wprowadzania klientów w błąd. Zdaniem marketingowych ekspertów przyszłość marki Veclaim może stanąć pod znakiem zapytania - zależy ona od tego, jak dalej postąpią klienci. Cała afera nie oznacza jednak ich zdaniem końca kariery Jessiki Mercedes jako influencerki. Reklamodawcy bowiem nadal z nią współpracują.

Także Eliza Misiecka, dyrektorka agencji Genesis PR określa działania Jessiki Mercedes jako błąd i zwraca uwagę przede wszystkim na brak uczciwości wobec swoich klientów.
       
- Jasne, że w takiej sytuacji należy przeprosić i zadośćuczynić osobom wprowadzonym w błąd, które zakupiły feralne ubrania - zaznacza. Mimo to nie uważa, by zaistniała sytuacja doprowadziła do tego, że influencerska przyszłość Jessiki Mercedes stanie pod znakiem zapytania. - Nie sądzę, by był to koniec rynkowy samej influencerki, choć z pewnością stanęła przed dużym wyzwaniem wizerunkowym. Ta sytuacja pokazuje, że tworzenie własnych marek czy kolekcji to duża odpowiedzialność, wymagająca wiedzy i sprawdzonych partnerów. Myślę, że reakcja reklamodawców będzie bardzo uzależniona od dalszych posunięć influencerki. Powinna gruntownie zweryfikować zarówno założenia, jak i konkretne rozwiązania zastosowane przy budowaniu marki własnej. Ale przede wszystkim wykazać zaangażowanie i odpowiedzialność - nie tylko w obszarze biznesu czy w sferze internetu, ale także w ramach konkretnego działania społecznego, długoterminowej pomocy potrzebującym - podpowiada Eliza Misiecka.
          
https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jessica-mercedes-odziez-marki-veclaim-uokik-ja-sprawdzi-kryzys-wizerunkowy-opinie


11 maja 2020
Wirtualne Media
Jaka będzie branża PR po koronawirusie

Przedstawicieli branży public relations zapytaliśmy, jak dotychczas rozwój epidemii COVID-19 wpłynął na całą branżę public relations? W jakich obszarach działalności te skutki są najbardziej dotkliwe? Co czeka branżę w najbliższych tygodniach, a co w dłuższej perspektywie (roku, dwóch lat)?

"Restrykcje i ograniczenia związane z koronawirusem będą miały niewątpliwie kluczowy wpływ na całą gospodarkę w 2020 roku. Oznacza to również negatywne skutki dla branży PR. Część klientów z najbardziej dotkniętych branż, jak turystyka, handel czy rozrywka - może ograniczyć działania PR i marketingowe. Najbardziej oczywiście ucierpi branża eventowa, która musi liczyć się z najdłuższymi przestojami w zleceniach. Działania PR mogą też ograniczyć marki konsumenckie - nie związane bezpośrednio z żywnością. Można szacować, że przestoje trwające około miesiąc mogą zmniejszyć przychody agencji o ok. 10%-20%. Niektóre budżety mogą zostać ograniczone na dłuższy czas niż tylko okres zagrożenia koronowirusem. Z drugiej strony z pewnością skorzystają te agencji, które skupiają się na PR korporacyjnym, edukacyjnym i kryzysowym. W tych obszarach zleceń może być więcej. Największymi wygranymi koronawirusa będą agencje digitalowe - bo budżety z eventów przejdą najprawdopodobniej do nich i być może częściowo już zostaną, jeśli okaże się że efektywność jest podobna lub wyższa" - mówi Eliza Misiecka, dyrektor agencji GENESIS PR.
      
         

 



© by Multifocus 2014
HOME     O GENESIS PR     SIEĆ MIĘDZYNARODOWA     BIURO PRASOWE     IPO     EVENTY     NAPISALI O NAS     NASI KLIENCI     KARIERA W GENESIS PR     KONTAKT
coded by NewFuture